Kult Moona

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chciałabym opisać Wam jak w sekcie w praktyce wygląda kult osoby Moona i jego rodziny. Rodzina Moona odgrywa bardzo znaczącą rolę w jego doktrynie. Wystarczy wspomnieć, że to jego syn został następcą kościoła. I nie ma w tym nic dziwnego! Jest to podobne trochę do sukcesji tronu. Pamiętajcie , że jest to rodzina bezgrzeszna!

Przeciętny moonista powinien przynajmniej dwa razy dziennie rano i wieczorem oddać hołd rodzinie. Rano w niedzielę składaliśmy również ślubowanie na wierność rodzinie oraz naszej nowej ojczyźnie (tak, tak) Korei Południowej. W specjalnym miejscu buduje się "ołtarzyk", składający się ze zdjęcia prawdziwych rodziców i rodziny. oddaje się im trzy głębokie pokłony, aż do ziemi. Są też dwa krzesła dla "Prawdziwych Rodziców", duchowo  obecnych.  Zdjęcia rodziny służą też jako talizmany, które mają chronić przed złym, upadłym światem. Kult Moona jest całkowity.

Oto treść ślubowania. Źródło strona oficjalna kościoła

http://www.smmoon.pl/images/50/slubowanie.pdf

To ślubowanie mówiłam po koreańsku.

Takie zdjęcia należy zawsze nosić przy sobie aby chroniły Cię duchowo przed "złym wpływem" np. ..twojej rodziny. Są twoją duchową ochroną. Dla ludzi postronnych takie zachowanie zawsze budzi zdziwienie, albowiem moonista nawet jeśli przebywa między innymi ludźmi nie związanymi z kultem jest zobowiązany do modlitw, a więc może się zdarzyć że w zupełnie obcym dla siebie miejscu taki ołtarzyk jest gotów utworzyć. Do tego właśnie mają mu służyć zdjęcia rodziny...

Innym przejawem bałwochwalczego kultu jest tzw. "Stół Ofiarowania". W tzw. święte dni. Jednym z nich jest Dzień Boga (pierwszy stycznia) lub dzień urodzin Moona (6 stycznia) tworzy się stół, przy którym stoją dwa trony, przygotowane dla Moona i małżonki, którzy jak już rzekłam są duchowo obecni na uroczystości. Oczywiście zdjęcia i świece. Dla podkreślenia podniosłości chwili. Stół zastawia się wszelakim jedzeniem, owocami, ciastami itp. , stroi się kwiatami i świecami. Pierwsze talerze z jedzeniem przygotowywane są dla "prawdziwych rodziców". Oczywiście ich przy tym nie ma! W ten sposób ofiarowuje się im pokarm jak bożkom. I kładzie z przodu ustawionych tronów. oczywiście są ukłony, święte śpiewy i modlitwy.

Po wyjściu z sekty zostało mi trochę rzeczy, które stanowiły dla mnie wartość ale które jednocześnie więziły mnie mentalnie. Miałam mnóstwo prezentów i listów bardzo miłych które podkreślały moją wyjątkowość... Pozbywałam się ich sukcesywnie. Jednak w dość spektakularny sposób pozbyłam się zdjęć. Gdy byłam z moim przyszłym mężem w górach nie omieszkałam wziąć ze sobą zdjęć, jakie pozostały mi z bytności w sekcie. W nocy pod wpływem jakichś dziwnych emocji wstałam i zaczęłam te wszystkie zdjęcia drzeć na małe kawałeczki. Mój chłopak nie wiedział zupełnie co się ze mną dzieje i dlaczego to robię. Dobrze że zachował zimną krew i nie rzucił mnie po tym, bo nie było to normalne zachowanie. myślę, że w ten sposób chciałam się pozbyć tego niechcianego ładunku, a nie potrafiłam ich tak po prostu wyrzucić, musiałam je zniszczyć, całkowicie...

Przykład bałwochwalczej czci..

Syn Moona Hyo Jin Moon

https://www.youtube.com/watch?v=BUXL6J95xTw

© 2018 by rosemary

  • Facebook - Grey Circle
  • LinkedIn - Grey Circle
  • Google+ - Grey Circle
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now