
Rosemary/wszystko co wiem o tzw Kościele Zjednoczeniowym/jeśli coś wydaje się być zbyt piękne żeby było prawdziwe to jest to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Strona poświęcona ofiarom sekt i grup psychomanipulacyjnych a w szczególności dla Y. A . Sekta zmienia ludzi pełnych ideałów w żądnych krwi doktrynerów.
Ordo Iuris
Historia ta zaczyna się w Meksyku. W przedwojennym Meksyku (podobnie jak w Hiszpanii) dwie całkiem różne wizje świata ścierały się ze sobą walcząc o zwolenników. Z jednej strony potęga Kościoła Rzymskokatolickiego mającego swoje wpływy i nade wszystko posiadacza ziemskiego, nierzadko znienawidzonego przez lud, z drugiej siły lewicowe. W takiej to atmosferze ciągłych walk o wpływy w roku 1955 powstaje groźna paramilitarna sekta El Yunque (Kowadełko).
"Kowadełko" charakteryzuje agresywny antykomunizm i tajny charakter działania. Rekrutuje głównie młodych mężczyzn. Nie stroni od broni. Celem organizacji jest zaprowadzenie jak to w takich grupach bywa tzw. "Królestwa Chrystusa na ziemi". Organizacja ma charakter faszystowski i skrajnie antysemicki. Przy czym wyznaje chrześcijański fundamentalizm i ultrakonserwatyzm. Są kreacjonistami, co oczywiście wiąże się z negowaniem ewolucji.
Członkowie sekty są zobowiązani do posłuszeństwa. Po rekrutacji, która obejmuje tradycyjny love bombing obowiązuje przysięga na ojczyznę i honor. Nadaje się nowe imię (inicjacja) i zobowiązuje do zachowania daleko idącej dyskrecji. Inicjację przyjęcia kończy zawołanie "Towarzysze i bracia w walce bądźcie nieugięci". Od tej chwili jego życie jest od tej chwili podporządkowane organizacji kosztem życia prywatnego. Przynależność do sekty ma tajny charakter. Nie stronią od przemocy, aczkolwiek zawsze robią to w sposób pośredni np. wysługując się innymi organizacjami. Ma charakter czysto paramilitarny, członkowie ćwiczą się w sztukach walki i w posługiwaniu się bronią. Ich znakiem rozpoznawczym jest biała koszula z czarnym krawatem oraz czerwona opaską z emblematem sekty.
Sekta ma charakter rozwojowy. Działa w w obu Amerykach, na Filipinach i od i od lat 70- tych w Hiszpanii. Nadal w sposób całkiem tajny. Obszarem jej działania jest też polityka.
"Kowadełko" tworzy organizacje parasolowe, które pozwalają na zachowanie tajnego charakteru i inwigilowanie środowiska dzięki czemu może skutecznie łowić nowych członków.
Jedną z takich organizacji jest powstała w 2001 roku w Hiszpanii Hazte Oir (Daj się usłyszeć). Prezesami byli Luis Losada Pescador i Ignacio Arsnaga. Organizacja autonomiczna wobec kościoła rzymskokatolickiego (bez jego kontroli). Ich głównym celem była mobilizacja ludzi przeciw ustawom sprzecznym z ich fundamentalistycznym światopoglądem co oznaczało sprzeciw wobec ustawom o charakterze równościowym (LGBT) czy liberalizacji prawa do aborcji. W ich obszarze zainteresowań znalazła się również edukacja w duchu ultrakonserwatywnej katolickiej wizji świata.
Szczęśliwie w 2006 roku wychodzi na jaw że Hazte Oir jest jedynie przykrywką meksykańskiej paramilitarnej sekty El Yunque (kowadełko).
Śledztwo hiszpańskie wykazało że infiltrowali media, politykę i organizacje chrześcijańskie. Bywali nawet na spotkaniach Opus Dei. Cele : zajmowanie stanowisk politycznych destabilizacja życia społecznego, rekrutacja młodzieży. Rekrutowali młodzież z dobrych domów o sprecyzowanych konserwatywnych poglądach, podczas np. wycieczek w góry. Zbierano bardzo dokładne informacje na temat młodzieży, które przechowywano później w centrum dokumentacji. Oczywiście niektóre z tych informacji mogły być później wykorzystywane jako haki. Wmawiali dzieciakom że stanowią kastę wybranych. Po zwerbowaniu młodzież poddawana była testowi posłuszeństwa. Należało np. wysprejować jakiś napis na murze. Młodsi lądowali jako aktywiści na ulicy, starsi trafiali do polityki. Sekta traktowała grupy chrześcijańskie instrumentalnie, głównie jako pole rekrutacji nowych wiernych oraz źródło finansowania. Byli członkowie maja problemy psychiczne, boją się też zemsty.
I na koniec wątek polski. Członkowie sekty El Yunque obecni byli w Częstochowie w 1991 roku gdzie podczas Światowych Dni Młodzieży rekrutowali młodzież. . Po oskarżeniach w Hiszpanii Hazte Oir zmieniło nazwę na Citizen Go..
Tradycja Rodzina Własność (TFP)
Bezpośrednim źródłem znanego w Polsce Ordo Iuris jest destrukcyjna sekta z Brazylii TFP. Skrót nazwy pochodzi z języka hiszpańskiego. Sekta powstała w środowisku białych bogatych arystokratów chcących zatrzymać wszelkie własnościowe reformy lewicy. Arystokraci broniący swojego świata przed zakusami reformatorów. Dlatego tak ważny jest ostatni człon nazwy własność. Załozycielem TFP był zwany "doktorem" Plinio Correa de Oliveira. Jednakowoż sekcie nie chodzi jedynie o obronę status quo ale ma też podtekst typowo religijny. W tym przypadku ultrakatolicki. Sekta wyznaje supremację białych czyli nie przyjmuje do swojego grona kolorowych i Żydów. Wykładnia teoretycza sekty jest wyrażona w książce "Doktora" "Rewolucja i kontrrewolucja". Plinio uważał że : równość ludzi jest fikcją, hierarchia jest stanem naturalnym ludzi, zatem podporządkowanie jest cnotą. Czlonkowie sekty mają budować "Królestwo (tym razem chyba z powodu ultrakatolickiego charakteru sekty) Maryi", które będzie stanowiło zaczątek dla Królestwa Chrystusa. Preferuje monarchię (sic) jako ustrój polityczny Zatem jest ruchem z definicji antydemokratycznym. Plinio nazywany jest czasam "Krzyżowcem XX wieku". Co ciekawe Plinio dopuszcza współpracę z islamistami (!) oczywiście odpowiednio radykalnymi. Sekta niestety czynnie wspierala dyktatury, które nie wspierały reform społecznych czy rolnych (wywłaszczenia latyfundystów). I tak np. w Chile poparły Pinocheta. TFP choć ultrakatolicki nie chce być wiązany z Kościołem Rzymskokatolickim z powodu wg. Plinio nadmiernej liberalizacji tego kościoła! Nawet w czasach Jana Pawła II! Wręcz papież ten był w sekcie nie lubiany.
Pralnia młodych męskich umysłów.
Sekta celuje w młodych mężczyn, dzięki którym roi sobie, że zaprowadzi nowy ład społeczny. Po typowej dla sekt rekrutacji następuje formatowanie młodego człowieka. Po odseparowaniu od rodziny i dotychczasowego życia czlonkowie sekty poddani są brutalnej dyscyplinie. Podczas ceremonii przyjęcia są pasowani na ... niewolników przed tronem, na którym zasiada guru. Najpierw przed nim leżą a na słowo "powstań" wstają. Ślubują posłuszeństwo, czystość i (o dziwo) ubóstwo. Od tego momentu rozpoczynają "nowe" życie. Wszelkie majątności (jeśli takowe posiadają) przechodzą w ręce guru. Stają się też symbolicznie jednością z guru przyjmując jego imię jako pierwsze. Plinio traktowany jest jak guru, który nawet, uwaga, wymyślił modlitwę do samego siebie (!). Sa tez litanie skierowane do guru. Kultem jest też objęta jego matka. Co nie przeszkadza sekcie być skrajnie antykobiecą. Członkowie sekty zbierają jego włosy, paznokcie traktując je jak talizmany. Członkowie sekty musza przestrzegac tzw. Ordo Geral tj. Porządku ogólnego. Kontrola życia codziennego doprowadzona do paranoi. Przykład : należy zakładać najpierw but prawy potem lewy. Reguluje się nawet takie codzienne czynności jak mycie, ubieranie się, sposób siedzenia a nawet pozycję spania. Ultrakatolicki wymiar sekty przejawia się w jej kulcie do Matki Boskiej Fatimskiej. Mają obsesję na punkcie seksu, propagują celibat, co w "zgrabny" sposób łączą z niechęcią do kobiet, które wszak odciągają ich od "czystego" życia. Oczywiście taki stosunek do seksu musi rodzić stałe poczucie winy i frustrację. Codzienne regulowane życie członka sekty to pobudka o 5 rano, zimny prysznic, czytanie Biblii po łacinie (!), gimnastyka, modlitwy, spowiedzi, kiepskie jedzenie. Tworzą paramilitarne oddziały szkolące się w używaniu broni. Żyją w ustawicznym strachu przed końcem świata który oznacza wojnę demonów z aniołami. Guru natomiast przeciwnie lubi dobrze zjeśc i korzysta z pieniędzy swoich wyznawców np. ze spadków po bogatych rodzicach.
Nic dziwnego, że TFP nazwano w Brazylii "sektą diabła". Niestety nie ograniczyła się tylko do Brazylii i wyszła poza jej granicę..
OI najłatwiej określić jako piramidalną mistyfikację. W 2003 roku powstaje Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi, która w roku 2013 za pośrednictwem fundacji tworzy Instytut na Rzecz Kultury Prawnej OI. W logo widzimy lwa. Tego samego, który który jest również symbolem ultraprawicowej sekty TFP. Celem OI jest podobnie jak u Plinia (guru TFP) rewolucja obyczajowa a może raczej kontrrewolucja? Zatem OI jest tylko, podobnie jak Hazte Oir w Hiszpanii fasadą za którą kryje się TFP. Swoje cele realizuje poprzez dezinformację i przedefiniowanie pojęć. Przykładem może być określenie "seksualizacja dzieci", którą używa w stosunku do zwykłej edukacji seksualnej. Przeciętny człowiek (nie znaczy, że głupi!!) nie jest świadomy faktu, że jest to dość brutalna manipulacja. Wyrażenie "edukacja seksualna" ma kojarzyć się z "seksualizacją dzieci'. A tak kojarzy się jednoznacznie negatywnie. Zatem mieszanie pojęć. W jaki jednak sposób sekta trafiła do Polski? Otóż "łącznikiem" był nieżyjący Jan Kobylański - tajemnicza persona z Brazylii. Zwolennik Plinia Correi de Oliveiry - guru sekty TFP. Wydawca pisemek propagujących jego idee. W roku 2013 (przypadkowa zbieżność dat?) spotyka się z kimś komu jego wyraźny antysemityzm nie przeszkadza w żadnym stopniu - Robertem Winnicki. Do spotkania dochodzi, żeby było chyba bardziej egzotycznie, na Teneryfie! Jan Kobylański ma również powiązania z Radiem Maryja, które wspiera finansowo. Co ciekawe OI nie jest organizacją stricte katolicką, raczej fundamentalistyczną. Nie waha się podejmować współpracy z różnej maści fundamentalistami z innych kościołów w tym np. baptystami, luteranami czy nawet... Żydami. Wszyscy muszą być jednak odpowiednio ultrakonserwatywni obyczajowo. O czym wszyscy wiemy działają też poprzez różne akcje, szkolenia itp. Podobnie jak Opus Dei celuje w oświatę, bo tam jest wszak "przyszłość narodu", Zatem walczy z laicką szkołą. Wspiera prawnie różnych fundamentalistów. Ma swoich ludzi na uczelniach wyższych. I tam rekrutuje też przyszłych "wyznawców". Pierwszym prezesem OI był Aleksander Stępkowski - wydział prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Rekrutowano też na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dzieci Stępkowskiego uczęszczały do szkoły Opus Dei. A więc widać tu wyraźnie powiązanie tych dwóch tworów. Mam wrażenie, że nie wchodzą sobie w paradę. Stępkowski był też przez "moment" wiceministrem do spraw zagranicznych za Waszczykowskiego. Odpowiedzialny za m. in. prawa człowieka!! Obecnym prezesem OI jest Jerzy Kwaśniewski. "ekspert w zakresie praw człowieka". To zawłaszczenie praw człowieka nie jest przypadkowe. Pamiętamy manipulacje językiem przy edukacji seksualnej. Nie dajmy się na to nabrać. Prawa człowieka wg OI to dokładny odwrót od rzeczywistych praw człowieka. Podsumowując. OI działa na rzecz fundamentalizacji religijnej Europy. działa nawet w Radzie Europy. Jest częścią międzynarodówki fundamentalistów. Na nowo definiuje nam prawa człowieka "odwracając kota ogonem". Promują marsze niepodległości, służą pomocą prawną różnej maści ekstremistom religijnym. Oczywiście wypierają się wszelkich powiązań z TFP....
Tekst powstał w oparciu o książkę "To jest wojna" Klementyny Suchanow